Beep beep boop

No więc tak, zasadniczo nie obijam się, tylko po prostu już równo i dokładnie olałam bloga. Najlepsze jest to, że właściwie mam zapisanych kilka gotowych tekstów, gotowych do publikacji, mogących trochę przedłużyć jego agonię, ale…
Po co?
Jest tyle do zrobienia, tyle do zobaczenia, a za miesiąc przeprowadzka przez prawie całą Polskę, do domu z ogródkiem wreszcie, więc mogę zaprosić na grilla i poranną kawkę przy ogrodowym stole.
K. wciąż marudzi i gada durnoty, ale taki już jest i takiego pokochałam.
Młody rośnie jak na drożdżach, buszuje gdzie może, uczy się, poznaje, odkrywa.
A ja? Ja idę naprzód ;)

Piszę to dla tych wszystkich osób, które tu wciąż zaglądają- nie wiem, czy to stali czytelnicy sprawdzają czy coś dodałam, czy nowe, przypadkowe osoby, ale… Dzięki ;) Nie wiem, czy kiedyś tu wrócę, nie planuję, ale wiadomo, kobieta zmienną jest. A nóż mi się coś odmieni.

Tymczasem- wracam do pakowania i próby sprzedaży zbędnych gratów ;)

A Wy- trzymajcie się ciepło!

ioołu

Reklamy

3 thoughts on “Beep beep boop

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s